Podstawy nawożenia warzyw w tunelu foliowym – zanim zaczniesz liczyć dawki
Różnice między nawożeniem w tunelu foliowym a w gruncie odkrytym
Tunel foliowy zmienia zasady gry. Gleba jest nagrzewana szybciej, wilgoć utrzymuje się dłużej, ale jednocześnie rośliny rosną intensywniej. To oznacza większe tempo pobierania składników pokarmowych, a także szybsze wyczerpywanie zasobów gleby. Plan nawożenia warzyw w tunelu foliowym miesiąc po miesiącu musi uwzględniać ten wzmożony apetyt roślin.
W gruncie odkrytym część składników spłukuje deszcz, część ulatnia się lub migruje głębiej. Pod folią straty są mniejsze, ale też łatwiej o kumulację soli nawozowych. Stąd częsty problem: rośliny są podlewane i „dobrze” nawożone, a mimo to ich liście przypalają się na brzegach, a wzrost hamuje. To typowy objaw zasolenia podłoża.
W tunelu foliowym jest też wyższa temperatura, zwłaszcza wiosną i latem. Nawozy – szczególnie azotowe – szybciej się mineralizują, a korzenie intensywniej pracują. Przy zbyt wysokich dawkach azotu warzywa szybko „idą w liść”, są bardziej podatne na choroby i gromadzą nadmiar azotanów. Dlatego dawki, które „uchodzą” w ogrodzie pod chmurką, w tunelu często są za duże.
Makro- i mikroelementy – na czym naprawdę zależy warzywom pod folią
Pod folią najczęściej uprawia się warzywa ciepłolubne i wymagające: pomidory, paprykę, ogórki, bakłażany, sałatę, czasem wczesne kapustne, rzodkiewki czy zioła. Te rośliny potrzebują stabilnego dopływu składników pokarmowych. Kluczowe makroelementy w planie nawożenia warzyw w tunelu foliowym to:
- Azot (N) – odpowiada za wzrost części nadziemnych, liści, ogólną masę rośliny; łatwo przedawkować.
- Fosfor (P) – wspiera rozwój korzeni, kwitnienie, zawiązywanie owoców; rośliny pod folią często mają „zimne korzenie” wczesną wiosną, co utrudnia pobieranie fosforu.
- Potas (K) – kluczowy dla jakości plonu: jędrności owoców, odporności na suszę i choroby; jego niedobory są jednym z najczęstszych błędów.
- Wapń (Ca) – stabilizuje ściany komórkowe, reguluje pH, wpływa na odporność; brak wapnia w tunelu to m.in. sucha zgnilizna wierzchołków owoców pomidora.
- Magnez (Mg) – budulec chlorofilu; przyspieszone tempo fotosyntezy w tunelu szybko ujawnia jego niedobory.
Do tego dochodzą mikroelementy: bor, żelazo, mangan, cynk, miedź, molibden. Ich braki pod folią bywają częstsze niż w odkrytym gruncie, bo rośliny mają większe tempo wzrostu, a gleba jest intensywniej eksploatowana. Najlepiej uzupełniać je w małych dawkach, ale systematycznie – np. dolistnie co 2–4 tygodnie.
Dlaczego planowanie „miesiąc po miesiącu” ma sens
Warzywa w tunelu przechodzą wyraźne fazy rozwojowe: od rozsady, przez intensywny wzrost wegetatywny, kwitnienie, owocowanie, aż po dojrzewanie i schyłek sezonu. Zapotrzebowanie na dane składniki mocno się zmienia. Wczesną wiosną roślina potrzebuje przede wszystkim dobrego korzenia i krótkich, zdrowych pędów. W okresie kwitnienia i zawiązywania owoców azotu nie trzeba już tak wiele, za to rośnie zapotrzebowanie na fosfor, potas, wapń i mikroelementy.
Sztywny plan nawożenia „na cały sezon” prowadzi albo do niedoborów (gdy dawka jest za mała w kluczowym momencie), albo do przenawożenia (gdy sypiemy „z przyzwyczajenia”, choć roślina już nie potrzebuje). Plan nawożenia warzyw w tunelu foliowym rozpisany miesiąc po miesiącu pozwala lepiej dostosować dawki do aktualnej fazy rozwoju uprawy, a tym samym oszczędza nawozy i chroni glebę przed zasoleniem.

Analiza gleby i przygotowanie tunelu przed sezonem
Badanie gleby – punkt wyjścia do sensownych dawek
Bez podstawowej analizy gleby cały plan nawożenia to w dużej mierze zgadywanie. W tunelu foliowym, gdzie gleba jest użytkowana intensywnie, analiza co 2–3 lata to absolutne minimum. Najprościej oddać próbkę do stacji chemiczno-rolniczej lub laboratorium ogrodniczego.
Badanie powinno objąć:
- pH gleby – kluczowe dla dostępności składników, szczególnie fosforu i mikroelementów.
- Zawartość fosforu, potasu, magnezu – często oznaczane jako P, K, Mg przyswajalne.
- W przypadku intensywnej produkcji – zasolenie (EC) oraz zawartość azotu.
Na tej podstawie można ustalić, czy w danym sezonie kłaść nacisk na nawozy azotowe, potasowe, czy np. przede wszystkim na uzupełnienie magnezu i wapnia. W praktyce często okazuje się, że gleba w tunelu jest bogata w fosfor (przez lata stosowania obornika i nawozów wieloskładnikowych), a jednocześnie brakuje wapnia i potasu.
Regulacja pH i wapnowanie przed rozpoczęciem sezonu
Wiele problemów z nawożeniem bierze się ze zbyt kwaśnej lub zbyt zasadowej gleby. Zanim powstanie szczegółowy plan nawożenia warzyw w tunelu foliowym miesiąc po miesiącu, trzeba sobie zapewnić poprawne pH. Dla większości warzyw tunelowych optymalne pH wynosi 6,2–6,8. Sałata, ogórek, pomidor, papryka dobrze rosną właśnie w takim zakresie.
Jeśli gleba jest zbyt kwaśna, stosuje się:
- Wapno węglanowe – działa łagodnie, dobre na jesień przed sezonem.
- Wapno magnezowe (dolomit) – przy okazji uzupełnia magnez.
Wapnowanie w tunelu najlepiej wykonać jesienią lub bardzo wczesną wiosną, na kilka tygodni przed sianiem i sadzeniem. Nie łączy się go z bezpośrednim stosowaniem nawozów fosforowych czy obornika, bo może to ograniczyć ich dostępność lub nasilić straty azotu. Przerwa 3–4 tygodnie między wapnowaniem a nawożeniem organicznym to rozsądne minimum.
Nawożenie organiczne przed startem – obornik, kompost, zielony nawóz
Solidna dawka materii organicznej to fundament każdego sezonu w tunelu. Najlepiej użyć:
- Do przekompostowanego obornika – dawka orientacyjna: 3–5 kg/m² raz na 2–3 lata.
- Kompostu ogrodowego – 3–7 l/m² co roku lub co dwa lata, w zależności od jakości gleby.
- Nawozów zielonych – np. facelia, gorczyca, żyto, wyka; siane pod koniec sezonu i przyorane późną jesienią.
Przy stosowaniu obornika w tunelu foliowym lepiej unikać świeżego. Zwiększa ryzyko chorób, zasolenia i niekontrolowanych dawek azotu. Przekompostowany obornik jest bezpieczniejszy, bardziej przewidywalny i daje stabilniejsze uwalnianie składników.
Jeśli kompost jest dość młody (jeszcze lekko „surowy”), łatwo o chwilowy niedobór azotu w wierzchniej warstwie, bo mikroorganizmy zużywają go do rozkładu materii. W takim przypadku plan nawożenia na wiosnę powinien przewidywać lekkie, ale regularne dokarmianie azotem, zwłaszcza przy uprawie szybko rosnących sałat czy rzodkiewek.
Ogólny kalendarz nawożenia w tunelu – od marca do listopada
Orientacyjne zapotrzebowanie roczne na składniki pokarmowe
Przed wejściem w szczegóły miesiąc po miesiącu, dobrze jest znać orientacyjne potrzeby głównych gatunków warzyw uprawianych w tunelu foliowym. Poniższa tabela pokazuje przybliżone proporcje pobierania NPK (w przeliczeniu na 1 m² w ciągu sezonu) – to nie są dawki nawozów, lecz zapotrzebowanie roślin.
| Grupa warzyw | Azot (N) | Fosfor (P₂O₅) | Potas (K₂O) | Uwagi |
|---|---|---|---|---|
| Pomidory | 15–25 g/m² | 10–15 g/m² | 25–35 g/m² | Wysokie wymagania potasowe, wrażliwe na zasolenie |
| Papryka i bakłażan | 15–22 g/m² | 8–12 g/m² | 20–30 g/m² | Wrażliwe na braki wapnia i magnezu |
| Ogórki | 12–20 g/m² | 8–12 g/m² | 20–30 g/m² | Lubią zasobne, ale lekkie podłoże, szybka reakcja na braki N i K |
| Sałaty, rzodkiewki | 6–12 g/m² | 5–8 g/m² | 8–12 g/m² | Krótki okres wegetacji, ważna forma i szybkość działania nawozu |
| Kapustne (wczesne) | 12–18 g/m² | 8–12 g/m² | 15–25 g/m² | Silne pobieranie azotu, ale łatwo o nadmiar |
Te liczby pomagają ocenić, czy użyte dawki nawozów (organicznych i mineralnych łącznie) mieszczą się w rozsądnym zakresie. Jeśli plan nawożenia warzyw w tunelu foliowym przekracza te wartości o kilkadziesiąt procent, pojawia się realne ryzyko zasolenia i problemów fizjologicznych.
Ogólny przebieg sezonu nawożeniowego pod folią
Sezon nawożeniowy w typowym tunelu foliowym można ująć w kilku etapach:
- Wczesna wiosna (marzec–kwiecień) – przygotowanie gleby, lekkie nawożenie startowe dla pierwszych nasadzeń (sałaty, rzodkiewki, wczesne kapustne, pierwsze rozsady pomidorów, papryki).
- Maj – sadzenie głównych upraw ciepłolubnych, nawożenie przed i po posadzeniu, pierwsze dokarmiania dolistne.
- Czerwiec–lipiec – okres intensywnego wzrostu wegetatywnego i kwitnienia, korekty azotowe, zwiększenie udziału potasu, systematyczne dokarmianie magnezem i mikroelementami.
- Sierpień–wrzesień – główne owocowanie, stopniowe ograniczanie azotu, wzmocnienie potasu, utrzymanie wapnia na bezpiecznym poziomie.
- Październik–listopad – końcówka plonowania, uprawy poplonowe, uzupełnienie materii organicznej, ewentualne wapnowanie.
W każdym z tych etapów popełnia się inne typowe błędy. Dobrze zbudowany plan nawożenia miesiąc po miesiącu zakłada nie tylko dawki bazowe, ale też miejsce na korekty: w zależności od pogody, odmiany, rodzaju gleby i obserwowanych objawów na roślinach.

Marzec–kwiecień: nawożenie startowe i pierwsze korekty
Przygotowanie gleby do pierwszych wysiewów i nasadzeń
W marcu, często jeszcze przy przymrozkach, w tunelu pojawiają się pierwsze rzodkiewki, szpinak, sałata czy rozsadzone wcześniej kapustne. Warto mieć już wtedy glebę zasiloną jesiennym kompostem lub obornikiem. Jeśli to się nie udało, można zastosować na wiosnę:
- kompost 3–5 l/m² lekko wymieszany z wierzchnią warstwą gleby,
- lub nawóz organiczny granulowany (np. z kurzych odchodów) w dawce 0,3–0,6 kg/m², zależnie od zasobności gleby.
Dla bardzo lekkich, piaszczystych gleb przydaje się dodatkowo cienka warstwa (1–2 cm) dobrze przekompostowanej ziemi z kompostownika lub z poprzednich rabat, aby poprawić strukturę i pojemność wodną.
Nawożenie azotem – ile i kiedy na początku sezonu
Wczesną wiosną najczęściej brakuje azotu. Deszcze jesienne i zimowe wypłukują go w głąb, a mineralizacja materii organicznej jest spowolniona przez niską temperaturę. Jednocześnie rośliny takie jak sałata czy rzodkiewka mają krótki okres wegetacji i potrzebują szybko dostępnego N.
Praktyczny schemat nawożenia azotem w marcu–kwietniu:
Praktyczne dawki i techniki podawania azotu wczesną wiosną
Przy planowaniu pierwszych dawek azotu trzeba uwzględnić to, co już zostało wniesione z obornikiem, kompostem i nawozami jesiennymi. Na glebach średnio zasobnych, po jesiennym zasileniu materią organiczną, wystarcza najczęściej:
- 5–8 g czystego N/m² w dawce startowej dla sałat, rzodkiewek, szpinaku,
- 3–5 g N/m² pod wczesne kapustne przed wysadzeniem rozsady,
- 2–4 g N/m² na „pasie” pod przyszłe pomidory i paprykę (łagodny start, bez przekarmiania).
W praktyce oznacza to na przykład:
- saletra amonowa (34% N) – 15–25 g/m², lekko wymieszana z wierzchnią warstwą,
- saletra wapniowa (15,5% N + Ca) – 30–50 g/m², szczególnie na glebach ubogich w wapń,
- nawóz azotowy organiczno-mineralny (np. z dodatkiem aminokwasów) – zgodnie z zaleceniami producenta, zwykle 40–80 g/m².
Lepsze są dwie mniejsze dawki niż jedna duża. Na stanowiskach lekkich schemat bywa prosty: połowa dawki tuż przed siewem/ sadzeniem, druga połowa po 10–14 dniach, gdy rośliny ruszą z wegetacją.
Typowe błędy azotowe w marcu–kwietniu i ich korekta
Wczesny okres w tunelu kusi „dokarmieniem na zapas”. To prosta droga do problemów. Najczęstsze potknięcia to:
- Za duża dawka saletry pod sałaty i rzodkiewki – rośliny rosną szybko, ale gromadzą dużo azotanów, są miękkie, podatne na choroby. Korekta: obfite podlewanie (wypłukanie nadmiaru w głąb), ograniczenie kolejnych dawek N, wprowadzenie nawozu wieloskładnikowego z przewagą potasu.
- Nawożenie azotem bez uwzględnienia obornika – po świeżym lub słabo rozłożonym oborniku wiosną azotu jest więcej, niż się zakłada. Objawem są ciemnozielone, miękkie liście i „wybujały” wzrost. Korekta: całkowite wstrzymanie azotu szybko działającego, dołożenie potasu i wapnia oraz poprawa wietrzenia tunelu.
- Brak azotu na słabej, piaszczystej glebie – sałata staje, liście żółkną od dołu, między nerwami są blade. Korekta: pojedyncze, precyzyjne zasilenie saletrą amonową lub saletrą wapniową (10–15 g/m²), najlepiej w czasie podlewania.
Nawożenie fosforem i potasem na starcie sezonu
Wczesną wiosną fosfor odpowiada głównie za rozwój systemu korzeniowego, a potas – za gospodarkę wodną i odporność na chłody. Fosfor nie lubi zbyt kwaśnego ani mokrego podłoża, dlatego przy niskich temperaturach jego dostępność jest ograniczona. Gdy analiza gleby wskazuje niedobór P lub K, można zastosować nawożenie przedsiewne:
- superfosfat potrójny (46% P₂O₅) – 10–15 g/m², płytko wymieszany z glebą,
- sól potasowa (ok. 60% K₂O) – 10–15 g/m² jesienią; wiosną lepsze są formy siarczanowe,
- siarczan potasu (50% K₂O) – 10–20 g/m² wczesną wiosną, szczególnie przed uprawami kapustnymi i liściowymi.
Jeżeli fosforu jest w glebie dużo (typowe w tunelach po latach nawożenia NPK), na wiosnę w ogóle można go nie dodawać, koncentrując się na azocie, potasie, magnezie i wapniu. Na grządkach z sałatami czy rzodkiewkami często wystarcza wczesnowiosenny kompost i niewielka dawka siarczanu potasu (5–8 g K₂O/m² w przeliczeniu).
Mikroelementy i magnez na początku sezonu
Chłodne, mokre przedwiośnie sprzyja objawom niedoboru magnezu i żelaza, szczególnie w tunelach o zbyt wysokim pH. Zanim pojawią się wyraźne chlorozy, dobrze jest wprowadzić profilaktyczne dokarmianie dolistne:
- siarczan magnezu (MgSO₄) – 2–5 g/l wody w oprysku co 10–14 dni,
- gotowe nawozy mikroelementowe (chelatowe) – według etykiety, zwykle 0,2–0,3% roztwór.
W tunelu, gdzie często podlewa się tą samą wodą, powstają lokalne „plamy” zasolenia. W takich miejscach pierwsze objawy niedoborów żelaza i manganu bywają silniejsze. Pomaga zamiana kilku podlewań na delikatne opryski dolistne mikroelementami, przy jednoczesnym przelaniu rabaty czystą wodą.
Prosty schemat nawożenia w marcu–kwietniu dla różnych upraw
Poniżej orientacyjny, uproszczony plan (łącznie z nawożeniem osłonowym, bez obornika jesiennego):
| Uprawa | Marzec – dawka startowa | Koniec marca / pocz. kwietnia | Kwiecień – korekta |
|---|---|---|---|
| Sałata, rzodkiewka | Kompost 3–5 l/m² + 5 g N/m² | Dolistnie Mg + mikroelementy | W razie bladości liści: +3–5 g N/m² |
| Szpinak | Kompost 3–4 l/m² + 4–6 g N/m² | Brak nawożenia lub Mg dolistnie | Przed drugim zbiorem: +3–4 g N/m² |
| Kapusta wczesna | 3–5 g N/m² + 10–15 g K₂O/m² | Mg dolistnie | Po przyjęciu rozsady: +4–6 g N/m² |
Maj: nawożenie w czasie sadzenia upraw ciepłolubnych
Przygotowanie stanowiska pod pomidory, paprykę i ogórki
W maju większość ogrodników przenosi rozsady pomidorów, papryki i ogórków do tunelu. Wtedy popełnia się najwięcej błędów związanych z „przeładowaniem” gleby nawozami. Dobre przygotowanie stanowiska można zamknąć w kilku krokach:
- Dokładne spulchnienie i wyrównanie gleby, bez głębokiego przekopywania (by nie wyciągać jałowych warstw na powierzchnię).
- Ustalenie dawki nawożenia podstawowego – jeżeli jesienią był obornik/dużo kompostu, obecnie wystarcza zwykle 30–50% typowej dawki mineralnej.
- Wzbogacenie gleby w potas i magnez – szczególnie istotne przy pomidorach i papryce.
Orientacyjne dawki przedsadzeniowe (na 1 m²):
- siarczan potasu – 15–20 g,
- siarczan magnezu granulowany – 10–15 g,
- nawóz wieloskładnikowy typu NPK 5-10-20 lub podobny – 20–40 g przy glebie słabiej nawożonej organicznie.
Te dawki można obniżyć o połowę, jeśli jesienią był stosowany obornik w pełnej dawce. Potas i magnez najlepiej wymieszać z górnymi 10–15 cm gleby kilka dni przed sadzeniem, a nawozy bardziej azotowe przesunąć bliżej terminu nasadzeń.
Nawożenie startowe w dołki i pod taśmy kroplujące
Przy pomidorach, papryce i ogórkach dobrze sprawdza się lokalne dozowanie nawozu w strefie korzeni, zamiast rozsypywania wszystkiego po całej powierzchni. Prosty sposób:
- do każdego dołka pod rozsadę dodać garść kompostu i 1–2 łyżeczki nawozu wieloskładnikowego (np. 5-10-20 lub 8-15-20), dokładnie wymieszanego z ziemią,
- przy nawadnianiu kroplowym – wysiać w pasie pod linią kroplującą cienką linię nawozu wieloskładnikowego (łączna dawka nie większa niż 20–30 g/m² w tej fazie).
Nawóz nie powinien stykać się bezpośrednio z korzeniami. Zbyt skoncentrowane sole w dołku mogą poparzyć młode korzenie, szczególnie przy suchym podłożu.
Azot w maju – ile dać po posadzeniu
Rozsady pomidorów i papryki nie potrzebują ogromnych ilości azotu zaraz po posadzeniu. Priorytetem jest budowa silnego systemu korzeniowego, a nie bujna masa liściowa. Na glebach umiarkowanie zasobnych dawki mogą wyglądać następująco (łącznie w maju, na 1 m²):
- pomidory: 4–6 g N/m²,
- papryka, bakłażan: 4–5 g N/m²,
- ogórki: 5–7 g N/m².
Często dzieli się te ilości na 2–3 małe dawki, podawane przez podlewanie co 10–14 dni. Przy linii kroplującej wygodnie jest stosować nawozy w płynie lub w formie łatwo rozpuszczalnej (tak zwane „fertygacja na małą skalę”).
Nawożenie w czasie przejścia między uprawami w tunelu
W maju często kończą się zbiory wczesnych sałat czy rzodkiewek, a w to miejsce trafiają rozsady pomidorów lub papryki. W takiej zmianie plonu dobrze sprawdza się krótki „reset” nawozowy:
- Usunąć resztki roślinne, korzenie, liście – najlepiej od razu na kompost.
- Podlać grządkę obficie czystą wodą, aby przepłukać ewentualny nadmiar soli po nawozach azotowych.
- Po 2–3 dniach wnieść nawożenie podstawowe pod nową uprawę (przede wszystkim K i Mg, niewielki N).
Użycie tego samego stanowiska bez wypłukania i bez korekty nawożenia prowadzi do kumulacji azotu i nadmiernego zasolenia, co pomidory pokażą choćby przez zwinięte liście i objawy stresu już kilka dni po posadzeniu.
Typowe błędy majowe i ich szybka korekta
W maju rośliny bardzo szybko reagują na błędy nawozowe, bo zwykle jest już ciepło i wilgotno. Najczęstsze sytuacje:
- Za dużo azotu po posadzeniu pomidorów – rośliny idą w liść, słabo zawiązują pierwsze kwiaty, liście są ogromne, pędy miękkie. Korekta: wstrzymanie azotu na 3–4 tygodnie, lekkie dokarmianie potasem (siarczan potasu, nawozy PK), poprawa przewiewności tunelu.
- Niedobór wapnia przy papryce – młode liście żółkną między nerwami, na owocach pojawia się sucha zgnilizna wierzchołkowa. Korekta: saletra wapniowa w podlewaniu (5–8 g/l, 1–2 razy w tygodniu w zależności od stanu), pomocniczo opryski wapniem dolistnym.
- Słabe przyjmowanie się ogórków – żółknięcie liścieni i pierwszych liści, zahamowanie wzrostu. Często to efekt zimnej, mokrej gleby i zbyt wysokiego zasolenia. Korekta: ograniczyć nawożenie, rozluźnić glebę kompostem, podlewać cieplejszą wodą, dopiero potem bardzo ostrożnie wprowadzić delikatne dawki nawozu (po 2–3 g N/m²).

Czerwiec–lipiec: nawożenie w okresie intensywnego wzrostu i kwitnienia
Przejście z nawożenia „startowego” na „produkcyjne”
Gdy pomidory, papryka i ogórki wchodzą w fazę silnego wzrostu i kwitnienia, kończy się etap lekkiego nawożenia. Zaczyna się regularne uzupełnianie składników, ale z naciskiem na równowagę między azotem a potasem:
- pomidory – większa część azotu i potasu zużywana jest od początku kwitnienia do pełni owocowania,
- papryka – wrażliwa na skoki zasolenia, lepiej znosi mniejsze, ale częste dawki,
- ogórki – potrzebują dynamicznego dopływu N i K, szczególnie przy częstym zbiorze owoców.
Orientacyjne dawki NPK w środku sezonu
Zakładając, że wiosną i przy sadzeniu wprowadzono około 30–40% rocznego zapotrzebowania na składniki, w czerwcu–lipcu stosuje się pozostałą część – ale nie na raz, tylko w podzielonych porcjach. Przykładowo (na 1 m², na 4–6 tygodni):
Dostosowanie dawek do gatunku i kondycji roślin
W środkowej części sezonu dawki nawozów mocno różnią się między gatunkami. Rozsądnym punktem wyjścia (na 1 m², na okres 4–6 tygodni) są ilości:
- pomidory: 8–12 g N, 6–10 g P₂O₅, 15–20 g K₂O,
- papryka i bakłażan: 7–10 g N, 6–8 g P₂O₅, 12–18 g K₂O,
- ogórki: 10–14 g N, 6–8 g P₂O₅, 18–25 g K₂O.
Te ilości rzadko podaje się jednorazowo. Dużo bezpieczniej jest dzielić je na co najmniej 3–4 równe porcje, podawane co 10–14 dni z wodą lub w formie lekkiego posypowego nawożenia pod podlewanie.
Jeśli rośliny są wyraźnie ciemnozielone, liście grube, a przy tym słabo kwitną – dawki azotu należy obniżyć o 20–30%, jednocześnie lekko podbijając potas. Z kolei bladozielone, drobne liście przy intensywnym kwitnieniu często sygnalizują, że zapas azotu w glebie się kończy i trzeba przyspieszyć kolejną dawkę.
Przykładowe schematy nawożenia dla pomidora, papryki i ogórka
Dla porządku można rozpisać przykładowe, praktyczne schematy (nawożenie w 4–5 równych porcjach w czerwcu i lipcu, dawki całkowite na 1 m²):
| Uprawa | Azot (N) | Fosfor (P₂O₅) | Potas (K₂O) | Uwagi praktyczne |
|---|---|---|---|---|
| Pomidory gruntowe w tunelu | 8–10 g | 6–8 g | 15–18 g | 2/3 azotu podać od początku kwitnienia do wiązania 2–3 grona, resztę w fazie pierwszych zbiorów. |
| Pomidory wysokie prowadzone na 1–2 pędy | 10–12 g | 6–10 g | 18–20 g | Wyższe zapotrzebowanie przy długim okresie zbiorów; konieczna dobra wentylacja, by uniknąć zbyt bujnego wzrostu. |
| Papryka słodka | 7–9 g | 6–8 g | 12–16 g | Mniejsze, częstsze dawki; przy każdym „rzucie” zawiązków nieznacznie zwiększyć udział potasu. |
| Ogórki partenokarpiczne | 11–14 g | 6–8 g | 20–25 g | W okresie codziennego zbioru owoce bardzo szybko „wyciągają” N i K, dlatego przyspieszyć rytm nawożenia. |
Gdy brak możliwości liczenia dokładnych gramów, pomocne bywa korzystanie z jednego, dobrze rozpuszczalnego nawozu NPK (np. 8-12-24) i przeliczenie dawki na podstawie zaleceń producenta, a następnie korekty na podstawie wyglądu roślin.
Jak łączyć nawożenie posypowe z podlewaniem i fertygacją
W tunelu najwygodniejsza bywa prosta fertygacja grawitacyjna: nawóz rozpuszczony w beczce lub konewce i podawany wzdłuż rzędów. Dobrze sprawdza się schemat:
- co 10–14 dni mała dawka przez podlewanie (np. 2–3 g N/m² jednorazowo),
- co 3–4 tygodnie lekka poprawka posypowa nawozem o podwyższonym potasie, przekopana płytko motyką i obficie podlana.
Na glebach cięższych lepiej ograniczyć posypowe „sypanie” i większy nacisk położyć na rozpuszczanie nawozów w wodzie. Ułatwia to kontrolę, zmniejsza ryzyko miejscowego zasolenia i pozwala szybko zmienić skład roztworu (np. gdy przechodzimy na nawozy z większym udziałem potasu).
Kontrola zasolenia i objawów przenawożenia latem
W środku sezonu tunel można bardzo łatwo „przesolić”. Objawy często przypominają niedobory – stąd pomyłki:
- liście pomidorów sztywnieją, lekko się zawijają, brzegi brązowieją,
- u ogórków pojawiają się jasne plamy między nerwami, brzegi liści „szkliste”,
- papryka przestaje rosnąć, mimo głębokiej zieleni liści i obecnych pąków.
Zanim dosypie się kolejny nawóz, lepiej wykonać prosty test: obficie podlać jeden rząd samą wodą (bez nawozów) przez 2–3 podlewania z rzędu i obserwować reakcję. Jeśli po tygodniu rośliny wyraźnie „odżyją”, wina leżała po stronie nadmiernego zasolenia.
Przy silnym przenawożeniu pomaga:
- obfite przepłukanie gleby – 2–3 głębokie podlewania czystą wodą w odstępach 2–3 dni,
- czasowe całkowite wstrzymanie nawożenia (nawet na 2–3 tygodnie),
- wprowadzenie lekkiej ściółki z kompostu lub dobrze rozłożonego obornika, która częściowo buforuje nadmiar soli.
Nawożenie wapniem i magnezem w szczycie sezonu
Wapń i magnez są w tunelu tak samo ważne, jak NPK. W czerwcu–lipcu często ujawniają się ich utajone niedobory – niekoniecznie dlatego, że brakuje ich w glebie, raczej przez zaburzenia pobierania przy dużym zasoleniu i nierównym nawadnianiu.
Praktyczny schemat:
- saletra wapniowa – 3–5 g/l wody, podlewanie co 10–14 dni w strefie korzeni, przede wszystkim pod pomidory i paprykę,
- siarczan magnezu – 2–3 g/l w oprysku dolistnym co 10–14 dni, szczególnie gdy liście bledną między nerwami.
Przy pomidorach skłonnych do suchej zgnilizny wierzchołkowej młode owoce można dodatkowo wspomagać lekko stężonym roztworem saletry wapniowej (np. 0,3–0,5%) opryskiwanym lokalnie na grona – nie zastąpi to jednak równomiernego podlewania całej rośliny.
Letnie błędy nawozowe i szybkie działania naprawcze
W czerwcu–lipcu często powtarzają się podobne problemy:
- pomidory „szaleją” w liść, brak owoców – za dużo azotu, za mało potasu, za duża gęstość sadzenia. Rozwiązanie: przejście na nawozy PK lub NPK z przewagą K, ograniczenie azotu o połowę, lekkie ogłowienie zbyt gęstych pędów, lepsze wietrzenie.
- słabe wiązanie owoców papryki – często wina kombinacji: wysoka temperatura + za duże dawki nawozu + zbyt suche powietrze. Krok naprawczy: 1–2 tygodnie bez nawozów azotowych, delikatne podlewanie częściej, opryski mikroelementami z borem.
- ogórki szybko się starzeją – liście od dołu żółkną, owoce drobne, rośliny „odpuszczają” po pierwszej fali owocowania. Pomaga lekkie skrócenie pędów bocznych, świeża warstwa kompostu przy roślinach, 1–2 nawożenia mieszaniną N+K w zwiększonej dawce (ale podaną w dwóch porcjach).
Sierpień–wrzesień: podtrzymanie plonu i powolne „schodzenie z azotu”
Zmiana proporcji składników pod koniec lata
W drugiej połowie sezonu głównym celem nawożenia jest utrzymanie zdrowego ulistnienia i dobrej wielkości owoców, ale bez silnego pchania roślin w nowy, bujny wzrost. W praktyce oznacza to:
- stopniowe zmniejszanie dawek azotu o 20–40% względem czerwca–lipca,
- utrzymanie lub nawet lekkie podniesienie dawek potasu,
- stabilną, niską, ale niezerową podaż fosforu.
Na 1 m² w okresie sierpień–połowa września dla pomidorów wystarczy najczęściej:
- 4–6 g N,
- 4–6 g P₂O₅,
- 10–14 g K₂O.
Dla papryki i ogórków dawki azotu są zwykle o 10–20% wyższe, jeśli rośliny są jeszcze w dobrej kondycji i planuje się wydłużony okres zbiorów. Gdy widać, że uprawa „dożywa” swoich dni (mocne starzenie się liści, choroby), intensywne nawożenie nie ma sensu – lepiej skupić się na czystej wodzie, dobrym przewietrzaniu i selektywnym usuwaniu chorych liści.
Ograniczanie azotu w praktyce
Wielu ogrodników intuicyjnie trzyma się tych samych dawek nawozu do końca sezonu. Bezpieczniejsza strategia polega na stopniowym „wygaszaniu”:
- połowa sierpnia – zmniejszenie jednorazowych dawek nawozu azotowego o 1/3,
- pod koniec sierpnia – kolejne obniżenie o 1/3 względem poprzedniego poziomu (czyli łącznie o ok. 60%),
- we wrześniu – nawożenie głównie potasem i magnezem, azot tylko śladowo.
Przykład: jeśli do tej pory w jednym podlewaniu dawano 3 g N/m², w połowie sierpnia schodzi się do 2 g, a pod koniec sierpnia do ok. 1–1,2 g. Zostaje się przy podobnej ilości potasu, dopasowując ją do obfitości plonu.
Podtrzymanie zdrowia liści i odporności na choroby
Końcówka sezonu w tunelu to okres zwiększonego ryzyka szarej pleśni, zarazy ziemniaczanej i mączniaków. Zbilansowane nawożenie jest jednym z ważniejszych „środków ochrony”:
- nadmiar azotu = miękkie, soczyste tkanki, bardziej podatne na infekcje,
- dobra podaż potasu i magnezu = grubsze, bardziej „skórzaste” liście, dłuższe utrzymanie zieleni,
- miedź i cynk z nawozów mikroelementowych wzmacniają naturalną odporność tkanek.
Co 2–3 tygodnie warto wprowadzić opryski dolistne mieszaniną Mg + mikroelementy, a w tunelach o historii chorób – używać wyłącznie nawozów bezchlorkowych, aby nie drażnić dodatkowo systemu korzeniowego.
Nawożenie roślin dosadzanych i poplonów w tunelu
Często w sierpniu zwalniają się fragmenty grządek po ogórkach lub wczesnej papryce. W ich miejsce trafiają:
- sałaty jesienne,
- rukola, roszponka, szpinak,
- kalarepka, wczesna kapusta pekińska.
Nie ma sensu kopiować dawek z wiosny – gleba jest już silnie „przepracowana”. Bezpieczniejszy wariant:
- po zakończeniu uprawy obficie przepłukać grządkę czystą wodą,
- po 3–5 dniach wprowadzić tylko kompost w dawce 3–5 l/m², bez lub z minimalną ilością nawozu mineralnego (np. 3–4 g N/m²),
- resztę braków uzupełniać przez delikatne nawożenie płynne po 2–3 tygodniach.
Małe, szybko rosnące rośliny jesienne bardzo źle znoszą nadmiar azotu – szybko „wyciągają się” i stają się podatne na choroby. Lepiej podać mniej i ewentualnie lekko skorygować po 2–3 tygodniach, niż zaczynać sezon jesienny w przesolonej glebie.
Nawadnianie a pobieranie składników w końcówce sezonu
Wrzesień bywa zdradliwy: w dzień gorąco, w nocy chłodno i wilgotno. Przy takim rytmie:
- nadmierne, „na zapas” podlewanie zwiększa ryzyko pękania owoców pomidora i wypłukuje składniki poza strefę korzeni,
- z kolei zbyt skąpe podlewanie przy wysokim zasoleniu mocno utrudnia pobieranie potasu.
Najrozsądniej jest utrzymywać płytsze, ale częstsze podlewanie, a nawozy podawać wyłącznie przy pełnej wilgotności gleby (nigdy na „spragnioną” glebę). U pomidorów na finiszu uprawy można podnieść nieco zawartość potasu w roztworze nawozowym kosztem azotu, co wspomaga lepsze wybarwienie i smak owoców.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Jak często nawozić warzywa w tunelu foliowym w ciągu sezonu?
Częstotliwość nawożenia zależy od fazy rozwoju roślin. W praktyce w tunelu lepiej podawać mniejsze dawki, ale częściej – zwykle co 2–3 tygodnie w okresie intensywnego wzrostu i owocowania, zamiast jednorazowo „na cały sezon”. Dzięki temu ograniczasz ryzyko zasolenia podłoża i przenawożenia azotem.
Najwygodniej jest rozbić plan nawożenia na miesiące: wczesną wiosną stawiać na przygotowanie gleby i lekkie dokarmianie, od maja do sierpnia – na regularne, podzielone dawki, a pod koniec sezonu stopniowo nawożenie ograniczać, szczególnie w przypadku azotu.
Jakie nawozy są najlepsze do warzyw w tunelu foliowym – obornik, kompost czy mineralne?
Podstawą powinny być nawozy organiczne: dobrze przekompostowany obornik stosowany raz na 2–3 lata oraz kompost ogrodowy (co roku lub co dwa lata). Dostarczają materii organicznej, poprawiają strukturę gleby i stopniowo uwalniają składniki pokarmowe, co jest bardzo cenne w tunelu, gdzie gleba jest silnie eksploatowana.
Nawozy mineralne (azotowe, potasowe, magnezowe, z mikroelementami) traktuj jako uzupełnienie – szczególnie w kluczowych momentach, np. przed kwitnieniem i w czasie zawiązywania owoców. Zwracaj uwagę na dawki i nie łącz świeżego obornika z wysokimi dawkami nawozów mineralnych, aby nie doprowadzić do zasolenia.
Jak rozpoznać, że w tunelu foliowym doszło do zasolenia gleby?
Typowe objawy zasolenia podłoża to: zasychanie i „przypalanie” brzegów liści, zahamowanie wzrostu mimo regularnego podlewania i nawożenia oraz czasem biały nalot na powierzchni gleby. Rośliny mogą wyglądać tak, jakby przesychały, mimo że mają wystarczająco dużo wody.
Jeśli podejrzewasz zasolenie, ogranicz nawożenie mineralne, podlewaj obficie tak, aby „wypłukać” część soli z wierzchniej warstwy gleby, a na kolejny sezon zaplanuj dawki ostrożniej. Warto też zbadać zasolenie (EC) w laboratorium, szczególnie w tunelach użytkowanych od wielu lat.
Jakie jest optymalne pH gleby pod warzywa w tunelu i jak je skorygować?
Dla większości warzyw uprawianych pod folią (pomidory, papryka, ogórki, sałata) optymalne pH gleby wynosi 6,2–6,8. W tym zakresie składniki pokarmowe, zwłaszcza fosfor i mikroelementy, są najlepiej dostępne dla roślin.
Jeśli gleba jest zbyt kwaśna, stosuje się wapno węglanowe lub wapno magnezowe (dolomit). Wapnowanie w tunelu najlepiej wykonać jesienią lub bardzo wczesną wiosną, z przerwą minimum 3–4 tygodni przed podaniem obornika czy nawozów fosforowych. Zbyt zasadowe pH (powyżej ok. 7) może wymagać ograniczenia wapnowania na kilka sezonów i częstszego stosowania materii organicznej zamiast silnych wapien.
Kiedy najlepiej dać obornik i kompost do tunelu foliowego?
Najbezpieczniej wprowadzić obornik (wyłącznie dobrze przekompostowany) jesienią przed sezonem lub bardzo wczesną wiosną, na kilka tygodni przed sadzeniem. Standardowa dawka to około 3–5 kg/m² raz na 2–3 lata. Świeżego obornika w tunelu lepiej unikać ze względu na ryzyko chorób, nadmiaru azotu i zasolenia.
Kompost można stosować częściej – zwykle 3–7 l/m² co rok lub co dwa lata, w zależności od żyzności gleby. Jeśli kompost jest jeszcze dość „surowy”, warto w planie przewidzieć lekkie, ale regularne uzupełnianie azotu (np. dla sałat i rzodkiewek na wiosnę), ponieważ mikroorganizmy zużywają azot do rozkładu świeższej materii.
Czy dawki nawozów w tunelu foliowym powinny być takie same jak w gruncie odkrytym?
Nie, w tunelu foliowym dawki zazwyczaj trzeba korygować. Z jednej strony rośliny rosną intensywniej i pobierają więcej składników, ale z drugiej – pod folią jest mniej strat przez deszczowe wypłukiwanie, a gleba jest cieplejsza, co sprzyja szybszej mineralizacji nawozów.
W praktyce najczęstszy błąd to przenoszenie „polowych” lub ogrodowych dawek nawozów azotowych 1:1 do tunelu. Lepiej jest oprzeć się na analizie gleby, znać orientacyjne potrzeby poszczególnych gatunków (NPK na m² w sezonie) i podzielić dawki na kilka mniejszych aplikacji w ciągu sezonu.
Dlaczego warto planować nawożenie w tunelu miesiąc po miesiącu?
Warzywa w tunelu przechodzą kolejne fazy: od rozsady, przez silny wzrost wegetatywny, kwitnienie, owocowanie, aż po dojrzewanie. W każdej z tych faz zmienia się zapotrzebowanie na azot, fosfor, potas, wapń, magnez i mikroelementy. Sztywny plan „na cały sezon” sprzyja albo niedoborom, albo przenawożeniu.
Rozpisanie nawożenia miesiąc po miesiącu pozwala np. na mocniejszy akcent na fosfor i rozwój korzeni wczesną wiosną, ograniczenie azotu po rozpoczęciu kwitnienia oraz zwiększenie udziału potasu i wapnia w czasie zawiązywania i wzrostu owoców. Dzięki temu oszczędzasz nawozy, lepiej wykorzystujesz potencjał gleby i zmniejszasz ryzyko zasolenia w tunelu.
Co warto zapamiętać
- Nawożenie w tunelu foliowym wymaga niższych i ostrożniej dobieranych dawek niż w gruncie odkrytym, bo rośliny rosną intensywniej, a składniki pokarmowe szybciej się zużywają i kumulują w glebie.
- Pod folią łatwo o zasolenie podłoża i przypalenia liści mimo regularnego podlewania i nawożenia, dlatego kluczowe jest unikanie nadmiaru, zwłaszcza azotu.
- W tunelu szczególnie ważne są: azot (wzrost), fosfor (korzenie, kwitnienie), potas (jakość i zdrowotność plonu), wapń (odporność, zapobieganie suchej zgniliźnie) i magnez (intensywna fotosynteza), a także systematyczne, drobne dawki mikroelementów.
- Plan nawożenia musi być dostosowany do faz rozwoju roślin (od rozsady po owocowanie), a nie stały na cały sezon, aby uniknąć zarówno niedoborów, jak i przenawożenia.
- Regularna analiza gleby (co 2–3 lata) jest punktem wyjścia do sensownego planu nawożenia; pozwala ocenić pH, zasobność w P, K, Mg i ewentualne zasolenie oraz nadmiar lub niedobór azotu.
- Uregulowanie pH do zakresu 6,2–6,8 (poprzez odpowiednie wapnowanie) jest warunkiem dobrej dostępności składników pokarmowych i powinno poprzedzać szczegółowe nawożenie mineralne i organiczne.
- Mocna baza w postaci materii organicznej (obornik przekompostowany, kompost, nawozy zielone) zastosowanej przed sezonem zmniejsza ryzyko błędów nawożeniowych i poprawia żyzność oraz strukturę gleby w tunelu.






